W świecie cyfrowych aktywów, gdzie Bitcoin przez lata niepodzielnie królował jako synonim kryptowaluty, dochodzi do fundamentalnej zmiany perspektywy. Coraz głośniej mówi się o Ethereum nie tylko jako o platformie technologicznej, ale jako o strategicznym, produktywnym aktywie, który może zdominować nadchodzącą dekadę. Na czele tej rewolucji stoi Tom Lee, współzałożyciel Fundstrat Global Advisors i nowo mianowany prezes zarządu Bitmine Immersion Technologies, którego działania i prognozy wywołują poruszenie na rynkach.
Obserwatorzy rynku z uwagą śledzą dane z platform agregujących informacje o podmiotach gromadzących w swoich skarbcach znaczne ilości ETH. Tabela rezerw strategicznych ukazuje firmę Bitmine Immersion Tech na czele stawki z astronomiczną ilością 1.2 miliona ETH, co stanowi niemal 1% całkowitej podaży. Ta agresywna akumulacja nie jest przypadkowa. Jest to fizyczna manifestacja tezy, którą Lee odważnie głosi: Ethereum jest strukturalnie niedowartościowane i stanowi „największy makro trend” na najbliższe lata.
Kim jest Tom Lee i dlaczego stawia na Ethereum?
Tom Lee, były główny strateg ds. akcji w J.P. Morgan, jest znaną i szanowaną postacią na Wall Street, która od lat z uwagą analizuje rynek kryptowalut. Jego niedawne zaangażowanie w Bitmine Immersion Technologies i radykalna zmiana strategii tej spółki są wyraźnym sygnałem jego przekonań. Lee porzuca narrację o Ethereum jako wyłącznie platformie dla deweloperów. W jego wizji, Ethereum staje się fundamentem dla nowej, ztokenizowanej gospodarki i kręgosłupem dla przyszłości usług finansowych.
Jego teza opiera się na kilku filarach:
- Tokenizacja aktywów ze świata rzeczywistego (RWA): Lee argumentuje, że Wall Street na poważnie zaczyna proces tokenizacji akcji, obligacji czy nieruchomości, a Ethereum, z jego sprawdzoną infrastrukturą smart kontraktów, jest do tego naturalnym i najbezpieczniejszym wyborem. Sieć już teraz dominuje w tym sektorze, kontrolując znaczną część rynku RWA.
- Dominacja w sektorze stablecoinów: Lee nazywa stablecoiny „momentem ChatGPT” dla kryptowalut – aplikacją, która napędza masową adopcję w świecie rzeczywistym. Ethereum jest szkieletem dla większości transakcji stablecoinami, co czyni je kluczową infrastrukturą dla globalnych finansów i generuje realne opłaty sieciowe.
- Konwergencja z tradycyjnymi finansami (TradFi): Zdaniem Lee, obserwujemy nieuniknione połączenie tradycyjnych usług finansowych z technologią blockchain. Instytucje finansowe, wdrażając rozwiązania oparte na blockchainie, będą potrzebowały bezpiecznej i regulacyjnie przyjaznej warstwy bazowej. Ethereum idealnie wpisuje się w te potrzeby.
Kolejnym kluczowym elementem w argumentacji Lee jest historyczna analogia, którą on sam przedstawia w następujący sposób: „dla mnie Ethereum przeżywa właśnie swój moment, który Bitcoin miał w 2017 roku”. Lee wyjaśnia, że w 2017 roku, gdy Bitcoin kosztował poniżej 1000 dolarów, Wall Street po raz pierwszy na masową skalę „odkryło” narrację o Bitcoinie jako cyfrowym złocie. To właśnie ta zmiana postrzegania, a nie technologia sama w sobie, pchnęła cenę do niebotycznych poziomów. Dziś, zdaniem Lee, jesteśmy świadkami bliźniaczego zjawiska w odniesieniu do Ethereum. Wall Street odkrywa i akceptuje fundamentalną użyteczność sieci Ethereum jako kręgosłupa dla nowej ery finansów, napędzanej przez dwa kluczowe trendy: stablecoiny, które Lee nazywa „momentem ChatGPT dla kryptowalut”, oraz tokenizację całego systemu finansowego, do czego amerykańskie instytucje są coraz mocniej zachęcane.
Lee podkreśla, że Ethereum jest naturalnym i preferowanym wyborem dla Wall Street z kilku konkretnych powodów. Po pierwsze, sieć od momentu swojego powstania cechuje się stuprocentową dostępnością (uptime), co jest kluczowym wymogiem dla instytucji finansowych. Po drugie, jest postrzegana jako blockchain najbardziej dojrzały pod kątem zgodności z regulacjami prawnymi. To właśnie dlatego giganci tacy jak JP Morgan budują swoje rozwiązania na Ethereum, a platformy jak Robinhood tokenizują aktywa w oparciu o tę sieć. „To jest miejsce, gdzie Wall Street spotyka się z krypto” – podsumowuje Lee, dodając, że jest to również płaszczyzna, na której w przyszłości dojdzie do spotkania ze światem sztucznej inteligencji.
Prawdziwym katalizatorem obecnego poruszenia nie jest samo istnienie produktów typu ETF, które były dostępne poza USA już wcześniej. Jest nim nagły i całkowicie niespodziewany zwrot w stanowisku amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), która dała zielone światło dla funduszy ETF typu spot. Przez miesiące rynek był niemal pewien odrzucenia wniosków. Ta nagła zgoda jest wydarzeniem o fundamentalnym znaczeniu, ponieważ w przeciwieństwie do funduszy opartych na kontraktach terminowych, fundusze typu spot muszą fizycznie nabywać i przechowywać ETH, aby zabezpieczyć swoje udziały. Tworzy to bezpośrednią presję zakupową na rynku. W ocenie Lee, ten nagły zwrot i zatwierdzenie spotowych ETF-ów na największym rynku kapitałowym świata stanowi znacznie potężniejszy i bardziej bezpośredni kanał napływu kapitału niż ten, który w 2017 roku zapewniły Bitcoinowi kontrakty futures.
Bitmine: Realizacja tezy w praktyce
Bitmine Immersion Technologies pod przewodnictwem Lee przechodzi transformację, której celem jest realizacja tej tezy w praktyce. Strategia, jak przyznaje sam Lee, jest bezpośrednim naśladowaniem podręcznika napisanego przez MicroStrategy dla Bitcoina. Chodzi o stanie się „wielorybem” w ekosystemie Ethereum, budując pozycję tak dużą, że staje się ona strategicznie istotna. Skala tego przedsięwzięcia jest imponująca. Lee ujawnia, że Bitmine posiada już Ethereum o wartości ponad 5 miliardów dolarów.

Co więcej, w przeciwieństwie do pasywnego Bitcoina, te aktywa mają generować dochód. Dzięki stakingowi, który Lee określa na około 3% rocznie, firma spodziewa się osiągnąć ponad 100 milionów dolarów rocznego zysku netto. To tworzy unikalny model „dochodowej spółki skarbowej”, która agresywnie powiększa swoje zasoby – jak informuje Lee, w ciągu zaledwie 30 dni wartość posiadanych przez firmę ETH w przeliczeniu na jedną akcję wzrosła z około 4 do ponad 25 dolarów.
Dlaczego ETH jest postrzegane jako lepsze aktywo niż BTC?
Kluczowe jest rozróżnienie fundamentalnych ról obu aktywów. Bitcoin ugruntował swoją pozycję jako „cyfrowe złoto” – zdecentralizowany, odporny na cenzurę magazyn wartości. Jego prosta, niezmienna natura jest jego największą siłą w tej roli.
Ethereum natomiast, to znacznie więcej niż tylko pieniądz. To zdecentralizowany komputer światowy. Jego przewaga, z perspektywy inwestycyjnej opartej na użyteczności, wynika z kilku kluczowych różnic:
- Produktywność Aktywa: W przeciwieństwie do Bitcoina, który jest aktywem pasywnym, ETH jest aktywem produktywnym. Dzięki mechanizmowi Proof-of-Stake, posiadacze ETH mogą je stakować, aktywnie uczestnicząc w zabezpieczaniu sieci i otrzymując za to wynagrodzenie (yield). To generuje „rodzimy” dochód, co jest cechą nieobecną w przypadku BTC.
- Wszechstronność i Programowalność: Możliwość tworzenia smart kontraktów otwiera przed Ethereum niemal nieograniczone możliwości zastosowań – od zdecentralizowanych finansów (DeFi), przez niewymienialne tokeny (NFT), po wspomnianą tokenizację RWA. Ethereum jest warstwą bazową dla innowacji, podczas gdy Bitcoin jest przede wszystkim celem samym w sobie.
- Mechanizm spalania opłat (EIP-1559): Wprowadzony mechanizm spalania części opłat transakcyjnych może, przy odpowiednio wysokim wykorzystaniu sieci, prowadzić do sytuacji, w której więcej ETH jest niszczone niż emitowane w ramach nagród za staking. To tworzy potencjalnie deflacyjną presję na podaż, co jest potężnym argumentem ekonomicznym.
Podsumowanie: Zbieżność trendów
Teza Toma Lee i agresywna strategia Bitmine nie istnieją w próżni. Są one częścią szerszego trendu, w którym kapitał instytucjonalny i korporacyjny zaczyna dostrzegać w Ethereum coś więcej niż tylko kolejną kryptowalutę. Postrzegają je jako strategiczną pozycję w przyszłej infrastrukturze finansowej i internetowej. Zbieżność czynników takich jak rosnąca rola w tokenizacji, dominacja na rynku stablecoinów oraz unikalne cechy ekonomiczne, jak staking i mechanizm deflacyjny, tworzą potężny, byczy sentyment, który może zdefiniować rynek aktywów cyfrowych na nowo. Wygląda na to, że dla coraz większej grupy inwestorów, strategiczna rezerwa przyszłości nie będzie przechowywana w złocie, a w Etherze.
Jakie są więc prognozy cenowe wynikające z tej tezy? Zapytany o to, Tom Lee przywołuje analizę Seana Farrella, szefa strategii aktywów cyfrowych w Fundstrat. Farrell uważa, że stosunek ceny Ethereum do Bitcoina (ratio ETH/BTC) może powrócić do swoich maksimów z 2021 roku. „To wyceniłoby Ethereum dzisiaj na około 16 000 dolarów” – stwierdza Lee, podczas gdy jego własne, długoterminowe prognozy są jeszcze bardziej optymistyczne, mówiąc o potencjalnym ruchu w kierunku 30 000 dolarów lub więcej. Takie liczby, choć dziś mogą wydawać się abstrakcyjne, stają się znacznie bardziej prawdopodobne w świecie, w którym teza Lee o Ethereum jako fundamencie nowej gospodarki finansowej zaczyna się materializować.